Czas nakarmić serce.



Uwielbiam anatomię. Kiedyś chciałam skończyć medycynę i dłubać w człowieczym ciele. Oczywiście czas zweryfikował wszystko. Zostały mi medyczne opowieści, atlasy anatomiczne,  książki, wystawy. Zobaczyć serce na żywo, zapewne bezcenne. To wszytko co w środku. Same tajemnice. Moje ulubione? Pół kilograma serca, pół kilograma mocnej czerwoności. Strona prawa, strona lewa. Wsierdzie, śródsierdzie, nasierdzie. Wiele gałęzi, zapożyczonych od drzew. Cordis. Zawiadowca.  


Bardzo często zaczytuję się w medycznych opowieściach, wpatruje w atlas. Ostatnio skończyłam czytać biografia serca. Polecam. "Genialna maszyna" Stephena i Thomasa Amidona. Nie zdawałam sobie sprawy ile przygód przeszło serce. Ileż wyobrażeń, marzeń, sekretów.

Egipcjanie jako pierwsi próbowali zrozumieć po co i dlaczego. Doszli do wniosku, że pochodzi z innego świata, nie tylko jest częścią nas. Naukowe podejście zapoczątkował Hipokrates, ojciec medycyny. To wraz z nim Grecy zaczęli je oglądać. Było "motorem humorów", ogrzewało krew, było siedzibą umysłu, marzeń i wspomnień. Mimo wielu prób i obserwacji pozostawało tajemnicą.

Średniowiecze zapomniało. Ciało stało się zamknięte. Metody empiryczne zostały zepchnięte. Greckie, cielesne rzeźby zastąpione zostały pielgrzymami w ciężkich szatach. Umęczone, religijne ciało, było jedynym punktem odniesienia do anatomii. Najczęściej leczyła modlitwa. Serce stało się siedzibą duszy. Dosłownie. Dla średniowiecznych chrześcijan dusza była namacalna, dlatego potrzebowała swojego domu. Wybrano dla niej serce. W codziennym życiu było ono także symbolem miłości i namiętności. Ileż powstało opowieści o wyrwanych sercach i jedzeniu serca w imię płonących uczuć.

W renesansie, przy okazji zniesienia zakazu sekcji zwłok, zaczyna się pokaz czerwoności. Choć pierwsze autopsje nadal miały charakter religijny, pozwoliły na zrzucenie wstydu. Do sztuki powróciła nagość. Leonardo da Vinci jest tego najlepszym przykładem. Badacze wyjaśniali, próbowali zgłębiać. Krew wylądowała w zamkniętym obiegu. U Szekspira słowo "serce" pojawia się ponad tysiąc razy, troszkę więcej niż słowo miłość. Ludzie zaczynają mieć serce na dłoni, chować w nim nikczemności, najsilniejsze uczucia.

W XVIII i XIX wieku cordis zaczyna chorować. Hipokrates twierdził, że serce jest odporne na wszystko. Niestety. Narodziła się kardiologia. Odkryto wady, ograniczenia, stosowano nowe narzędzia. Serce biło na alarm. Wiedziano, że choruje, ale bezsilność w leczeniu zwyciężała.

XX wiek zaczął walczyć. Ćwiczenia, dieta, badania, leki i chirurgia. Majestat symboliczny serca osłabł, choć oczywiście dalej mamy gołębie serce, serce z kamienia, otwieramy je przed kimś lub podbijamy je komuś. Serce wplątało się w reklamy i poradniki motywacyjne. Dziś trwają niezliczone badania. Serce możemy wymienić lub stworzyć sztuczne serce.

„Niewykluczone, że Hipokrates miał rację. W przyszłości serce może się okazać odporne na choroby”

Mi pozostało wyszyć serce na plecach. Nosić dwa. Jedno schowane w żebrowej klatce, drugie odsłonięte, by wiedziało co się dzieje na świecie. Karmię je codziennością. Wyszyte ręcznie. Kamizelka była już gotowa.

21 komentarzy:

  1. Świetnie Ci to wyszło! Wyszywałaś ręcznie ? Jestem pod ogromnym wrażeniem szczegółów. A kamizelka świetnie wycieniowana.
    No i gratuluję " wywiadu" w Burdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! serce wyszyte ręcznie:) Kamizelka niestety nie własnoręcznie szyta, ale "odpicowana" :)

      Usuń
    2. Podziwiam za tą ilość szczegółów :)

      Usuń
  2. Szacun! I za piękne serce i za historię w pigułce :). Nie przestajesz zaskakiwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mam nadzieję, że troszkę ciekawostek nieodstraszyło od czytania:)

      Usuń
    2. Ależ nigdy w życiu! Ja tu zaglądam i po to by nacieszyć oczy pięknymi rzeczami i zdjęciami, i dla literackich doznań. Miks doskonały :).

      Usuń
  3. A ja myślałam, że to przygoda z hafciarką..... wow :) znowu jestem pod wrażeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie, bardziej to sprawka hafciarki ręcznej i kilku godzin pracy :)

      Usuń
  4. Majstersztyk! ps. Egipcjanie rozwiewali również tajemnice szyszynki ...ps.2 bobry <3 szopy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Egipcjanie to niezłe odkrywacze!

      Usuń
    2. Na pewno wiedzieli co to szopy i bobery:)

      Usuń
  5. Kamizelka super :) Serce genialne :)
    Polecam także lekturę Stulecie chirurgów, Triumf chirurgów, Kruchy dom duszy - Jurgen Thorwald
    Pozdrawiam i czekam na kolejne dzieło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam książki Thorwalda! Teraz czytam "Męską plagę" :) Lubię tą serię także dlatego, że jest pięknie wydana:)

      Usuń
  6. Wygląda fenomenalnie! Ładnie napisane: wszyte ręcznie...

    OdpowiedzUsuń
  7. czyżby Jemioł zainspirował się twoim sercem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, moje ładniejsze bo ręcznie wyszywane, większe i nie przebite :p

      Usuń
  8. no jasne o wiele fajniejsze i oryginalne :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...