SROKA


Po pierwszej próbie ręcznego wyszywania, która skończyła się projektem sercowym, czas na następną. Oczywiście także wyszywaną ręcznie. Tym razem, na prośbę Pana P. powstała sroka, uwieczniona na jeansie. Ruchliwa i dość hałaśliwa. Na co dzień bez problemu można przywitać się z nią w mieście. Zawsze elegancka, czarno-biała z dodatkami niebieskości i zieleni. Zawsze czujna i sprytna, jako jedna z niewielu stworzeń potrafi zrozumieć, że widzi swoje odbicie w lustrze. Jak jej nie lubić?

19 komentarzy:

  1. Świetnie wygląda :) Tylko pewnie ogrom czasu zajmuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybka robotka to to niestety nie jest. Na końcu zostają też bolące palce:) Z drugiej strony to bardzo odprężająca zabawa, choć dla cierpliwych:)

      Usuń
  2. Fantastyczna sroka! Nawet ostatnio widząc kila takich świetnych hafciarskich projektów, a teraz Twój, myślałam żeby przypomnieć sobie tą fajną aczkolwiek pracochłonną sztukę. Ostatni raz haftowałam chyba na zetpetach w podstawówce:) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam rozłożonych kilka projektów w czasie, bo niestety takowego dużo zabiera. Przy Twoim torpedowym tępie szycia, spokojne wyszywanie, może byc wyzwaniem;) pozdrowienia.

      Usuń
  3. Sroka godna podziwu i uwielbienia :). Mam sentyment do takich haftów, ponieważ w dzieciństwie mama w ten sposób ozdabiała mi i siostrze marnie wyglądające dżinsowe ciuchy. Dzięki temu miałyśmy niepowtarzalne łaszki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Właśnie dla tej niepowtarzalności warto przyozdobić sobie własne ciuszki. Ale jak nie mamy czasu na haftowanie to zostaje nam nasze szycie:) co do mam, to moja robiła nam na drutach niepowtarzalne swetry. Kiedy nie ma wymyślnych rzeczy, ludzie są bardziej kreatywni:)

      Usuń
  4. Niezła sroka :) też mnie troszkę haft kusi (co mnie nie kusi?)... widać na tej sroce wpływy malarskie, jakby pociągnięcia pędzlem, ciekawy efekt to daje. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Kiedy już nie mam czasu na malowanie przy sztaludze muszę jakoś malarskość wypuścić w świat:) Jak ciągnie w różbe strony to dobrze , przynajmniej ja tak myślę:) potrzebujemy dobrych bodźców i organizacji czasu:)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. mi się te Twoje hafty i sama mam ochotę zmierzyć się z tą sztuką ale że nigdy czegoś takiego nie robiłam więc trochę się boję że nie wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sie czego bac:) warto zacząć od czegoś małego, żeby zobaczyć z czym to się je:)

      Usuń
  7. Dostała się fotografowi piękna malarska sroka :) w ogóle świetnie skomponowałaś cały post, prześliczne są te odcienie błękitów i szarości :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nareszcie mogłam porobić zdjęcia:) chyba musze znaleźć jakąs modelkę bo jakos lepiej sie robi zdjecia niz do nich pozuje:) Błękitu i szarości zimą najpiękniejsze:)

      Usuń
  8. jestem pod wrażeniem. Uwielbiam motywy ornitologiczno-piórkowo-handmadowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ornitologia coraz bardziej mnie zachwyca :)

      Usuń
  9. Gdy tak patrzę na tę kurtkę to stwierdzam, że... jest stworzona dla TEJ SROKI :)
    Do tego rewelacyjnie piszesz (no nie lubię pisać tych ochów i achów, ale co zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Im dłużej na nią patrzę to też myślę, że może ona już tam była? :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...