PROSTA NARZUTKA



Dziś będzie bardzo krótko. Mała ilość literek została pokonana przez zdjęcia i wszechobecne odbicia. By bardziej przyjrzeć się czarno-białym i kolorowym chwilom, naszej małej codzienności, która bywa także w przekształconych, lustrzanych odbiciach.

Narzutka z japońskiego materiału to chyba najprostszy fatałaszek jaki uszyłam. Wystarczył jeden większy kawałek tworzący tył, dwa prostokątne kawałki na przód. Na wykończenie rękawów i dołu użyłam brzegów materiału, którego surowość i poszarpane krawędzie idealnie się do tego nadawały.

Na więcej codzienności zapraszam na facebook.

13 komentarzy:

  1. I mimo że prosto, to jakże oryginalnie :). Przyznam, że u siebie bałabym się takiego połączenia kolorystycznego narzutki z tym, co masz pod spodem, ale u Ciebie jak zwykle wszystko do siebie pasuje. Może to ta szminka i Twoje niebieskie oczy... Jest ekstra :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przyznał, że na początku tez nie byłam pewna, ale takie małe ryzyko niczego nie zniszczy:) Dzięki Waszym komplementom docenię swoje niebieskie oczy! :)

      Usuń
  2. Prosto, a robi wrażenie. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. za Kasią napiszę, że bluzka którą masz na sobie idealnie pasuje do Twojej szminki i koloru oczu, albo to kolor oczu i szminki pasują do bluzki :) co do narzutki - bardzo podobają mi się takie części garderoby i sama myślałam o uszyciu czegoś w tym rodzaju ale boję się że nie będę wiedzieć co do tego założyć. Twoja narzutka ma piękny wzór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa!
      Na czarno-białych zdjęciach mam na sobie inną bluzkę, mniej pstrokatą, jest w kolorach szarości i bieli. Myślę, że taka narzutka może pasować do wszystkiego! :) jeśli nie jaskrawości tytoniowymi kolory. Moze być biel, szarość, jakieś inne jaśniejsze kolorowy zeby podkreślić wzór. Można szaleć:)

      Usuń
  4. Hej :) Twoje ubrania są świetną inspiracją do łączenia wzorów, "wyjścia poza ramkę". Sama tworzysz wykroje, czy może korzystasz z jakichś? Zastanawiałam się nad kupnem (pfzetłumaczonej na angielski) japońskiej książki z wykrojami, bo lubię proste formy- korzystałaś z jakiejś, na którą warto zwrócić uwagę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa:) Jeśli chodzi o wykroje to często przerabiam te z Burdy, albo korzystam właśnie z japońskich książek z wykrojami. Zajrzyj na stronę http://www.japanesesewingbooks.com tu znajdziesz opisy książek i zawartości. Warto przejrzeć przed zakupem. Tę narzutkę akurat robiłam bez żadnego wykroju bo to w sumie tylko trzy kwadraty:)

      Usuń
    2. Znaczy się prostokąty :)

      Usuń
  5. Świetny print! Faktycznie połączenie kolorów i wzorów bardzo odważne, ale jest fajny efekt :) Bardzo ładnie wyglądasz w tych kolorach, no i super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) sama na początku nie byłam przekonana, ale jak szaleć to szaleć :)

      Usuń
  6. Bardzo lubię takie proste narzutki. A jeśli już w tak wzorzystej tkaninie, to ta wygodna prostota broni się sama w sobie. Gdyby tą narzutkę założył ktoś inny z tym samym, co Ty wzorzystym topem pod spodem - powiedziałabym, że za dużo się dzieje. Przy Twojej urodzie jednak i tej graficznej aurze jaką wokół siebie rozsiewasz - zdecydowanie ta różnorodność printów wychodzi Ci po prostu na dobre :-)

    A tak na marginesie - to bardzo przyjemnie ogląda się Twojego bloga i rzeczy które tworzysz. To wszystko jest bardzo spójne ze sobą .

    Pozdrawiam Cię serdecznie, Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo. Kubię łączyć niestandardowe wzory i kolory. Czasami jest to istnie szaleństwo. Tak dobie myślę czemu sobie na to nie pozwolić:) warto zaszaleć i zaryzykować w ubiorze. Nie musimy być ciągle szarzy i smutni :) oczywiście nie wszystkim będzie pasowała taka koncepcja, ale myślę że warto obserwować nowe style, a może coś nas zainspiruje :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...