MODA I TECHNOLOGIA



Co łączy ze sobą nowoczesny pomysł na tatuaż, inteligentną tkaninę i druk 3D? Technologia, która od wielu lat ułatwia nam życie, dostarcza rozrywki lub pomocy gdy szwankuje zdrowie. Czy moda podąża za technologicznymi nowościami czy nadal zostaje w tyle, stawiając na masową produkcję? Postaram się odpowiedzieć na te pytania i zaprezentować pierwszy post z cyklu łączącego modę, projektowanie, szalone pomysły i technologię.  

TATUAŻ



Kultura tatuażu miała swój początek w starożytności. Ponad 2000 lat p.n.e odnaleziono zmumifikowaną kapłankę, której skóra ozdobiona była tatuażami. Były one znane ludności indiańskiej, indoeuropejskiej, semickiej, indoirańskiej i azjatyckiej. Rewolucja przyszła wraz z 1890 rokiem i wynalezieniem maszynki elektrycznej. Od tamtej pory postrzeganie tatuażu zmieniało się niejednokrotnie. Mijają lata, a one dalej zdobią nasze ciała. Nie zaprzeczę, że są uzależniające i mogłabym pokryć nimi całe ciało, ale czy tatuaż zostanie już tylko elementem estetycznym? 

MIT Media Lab przy współpracy z Microsoft Research chcą udowodnić, że tatuaż może stać się czymś więcej. Przy użyciu płatków złota, tych samych które zdobią ramy obrazów, czekoladki lub alkohole, tworzą interaktywny tatuaż. Pamiętacie połyskujące naklejki, które zdobiły skórę wielu dziewczyn zeszłego lata? Właśnie tak wyglądające ozdoby mają stać się naszym pomocnikiem. Spersonalizowany wzór, bezpośrednio przylegający do skóry, to tzw. „skin interface” występujący w trzech wariantach: input device, output device i communication device. Do czego ma służyć? Ma pozwolić nam na kontrolowanie różnych urządzeń. Przykład? Dotykamy naszego tatuażu i wybieramy muzykę na ipadzie. Dopada nas nagła gorączka, w tym momencie tatuaż sygnalizuje nam zmianę temperatury poprzez zmianę swojego koloru. Tatuaż może nam także umożliwić bezprzewodową komunikację przy pomocy NFC (radiowy standard komunikacji pozwalający na bezprzewodową wymianę danych do 20cm).  





W miarę pracy nad wyglądem, który na razie do mnie nie przemawia, może to być ciekawa opcja wykorzystania interfejsu przylegającego do naszej skóry. Cindy Hsin-Liu Kao wspomina w wywiadzie, że takie tatuaże mogą stać się przedłużeniem nas samych. Czy tak nastąpi? Wydaje mi się, że zależy to od tego, jak dobrze wykorzystają potencjał Duoskin, na pewno warto obserwować dalsze losy pomysłodawców.






INTELIGENTNY MATERIAŁ 

W drodze do pracy przeglądam na telefonie wiadomości, patrzę na kilka ładnych instagramowych chwil, odpisuję na mejle lub włączam aplikację do nauki japońskiego. Przyznaję, czasami nie mogę się rozstać z telefonem, a zapomnienie o nim powoduje całodzienne, dziwaczne uczucie. Najczęściej zdarza mi się jeździć do pracy autobusem lub tramwajem. A gdybym chciała skorzystać z wspaniałej pogody i przesiąść się na rower, tym samym nie rezygnując z interakcji z telefonem? Tylko jak to zrobić nie pomijając bezpieczeństwa?

Co powiecie na inteligentny materiał, wykonany z nici, które pozwolą na stworzenie interaktywnych ubrań? Nie będzie to kolejny gadżet, tylko coś co pozwoli nam spełnić powyższe zachcianki. Możemy wkroczyć w ten sposób do kategorii mody powiązanej z technologią. 

Project Jacquard przy współpracy z Google przygotowuje się do premiery kurtki Commuter Trucker, która ma wejść do sprzedaży we wrześniu tego roku. Co w niej takiego wyjątkowego? Jeans, z którego jest wyprodukowana posiada nici umożliwiające przepływ informacji dotykowych i gestów. Na lewym rękawie kurtki umieszczony jest kawałek materiału, który pozwala na kontrolę telefonu komórkowego schowanego w kieszonce. Wbudowane diody LED ostrzegają nas np. o ważnym telefonie czy zmianie pogody. Za pomocą palców, dotykając kawałek materiału, możemy zatrzymać grającą muzykę lub odrzucić połączenie. Projekt nie tylko przemyślany jest technologicznie ale także designersko. Kurtka ma trochę dłuższy tył, który nie powoduje dyskomfortu wjeżdżającej na plecy odzieży, rękawy mają nie krępować ruchów, a mankiety trzymać się nadgarstków. Ogromnym plusem jest to, że ubranie możemy bez problemu wrzucić do pralki. Musimy tylko odłączyć przycisk z diodą. 

Project Jacquard różni się od poprzednich inicjatyw chcących połączyć modę z technologią tym, że  nie próbuje dorzucać do ubrań dodatkowych sensorów lub paneli, które pozostawały bardzo widoczne. Bazowały na dodaniu do ubrania jakiegoś gadżetu, pozwalającego np. na odczytanie danych dotyczących rytmu serca, oddechu czy ruchu. Jacquard operuje na samej tkaninie, co zdecydowanie wyróżnia ten projekt. Kurtka nie jest projektowym szaleństwem, opiera się na prostocie i dobrze znanym kroju. Pomysłodawcy skupiają się ewidentnie na użyteczności produktu, który dodatkowo jest bardzo dobrze wykonany i zaprojektowany. Kolejnym plusem jest udostępnienie API projektu, umożliwiającego deweloperom wymyślenie nowych aplikacji wykorzystujących dotyk i gesty. 

Jednym minusem, który mi się udało od razu wyłapać jest cena. 350$ to nie mało, ale na pewno znajdą się nabywcy więc warto czekać na pierwsze recenzje i opinie. 


Nanotechnologia wykorzystywana w produkcji materiałów może być dużym krokiem w stronę zmiany w modowym biznesie. To dopiero początek do tego, by przestać myśleć o gadżetach tj. smartphone czy tablet. Coraz częściej wspomina się o cyfrowym połączeniu wszystkich funkcjonalności. 



"Once everything can do something, 
nothing will have to do everything.”
Paul Dillinger






DRUK 3D

Zakładam, że jesteś jedną z tych osób, która kupuje ubrania szyte przez wielkie marki i dystrybuowane do wielu krajów europejskich. Wiem, że wiele z Was lubuje się w secondhandach lub samodzielnie szyje czy przerabia ubrania. Ale czy taki stan zostanie na długo? Technologia w bardzo szybkim tempie zmienia postrzeganie mody. Czy w najbliższym czasie nie zmieni się także sposób kupna, użytkowania i projektowania ubrań?   
Od kiedy drukarki 3D stały się dostępne dla wszystkich zaczęto postrzegać ich duże zastosowanie w przemyśle modowym. Czy nie fajnie było by wykorzystać cały zalegający w morzach plastik i zacząć go przetwarzać, skończyć z masową produkcją na rzecz idywidualnych projektów? To ciągle tylko pytania, ale od kilku lat wielu projektantów próbuje wykorzystać potencjał druku 3D także w modzie. 

W 2014 roku Danit Peleg, studentka izraelskiej szkoły Shenkar, zaczęła pracować nad swoim końcowym projektem dyplomowym z dziedziny projektowania mody. Przyznaje, że od zawsze interesowało ją połączenie technologii i projektowania ubrań. W swoim projekcie postanowiła wykorzystać technologię, z którą do tej pory nie miała do czynienia. Chciała dowiedzieć się czy zdoła za pomocą druku 3D stworzyć całe ubranie. Co mnie zaskoczyło na samym początku? Inspiracja Danit, którą był obraz Eugène'a Delacroix "Wolność wiodąca lud na barykady. Artystka postanowiła bazować na trójkątach, na których opiera się kompozycja obrazu. To one tworzą istotne wzory  w całym projekcie. 


"Kiedy drukowałam moją pierwszą kolekcję, wydrukowanie pięciu projektów zajęło 2000 godzin" - tak wspomina swoje pierwsze kroki w projekcie. Przyznaje także, że na początku sprawiało jej to wiele radości i zabawy. Nie ważne jaki rozmiar miała wykonać, mogła ustawić wszystko w programie i dopasować idealnie do sylwetki. Do tego bardzo łatwo było nadać projektowi indywidualny charakter. Decydowała się na dodanie imienia, odpowiedniego koloru czy np. adresu e-mail. Peleg zwraca także uwagę na inne aspekty projektu. Kiedy dana rzecz nam się znudzi, możemy z tego samego materiału zrobić coś nowego. Tym samym nie potrzebujemy dużej szafy. "Kiedy będę chciała oddać swoja marynarkę, inni ludzie mogą zrobić z niej zupełnie coś innego, to trochę jak modułowe meble z Ikei". 


"I believe that technology will help 
democratize fashion and give designers 
more independence in the creation process."


Peleg wspomina o tym, że w najbliższej przyszłości może zdarzyć się tak, że nie będziemy musieli przeglądać wielu marynarek na wieszakach w H&M. Pokazywane będą tylko projekty, które z łatwością będziemy mogli ściągnąć na jakieś urządzenie i wydrukować w domu. Jeśli nie będziemy posiadali swojej drukarki możemy skorzystać z firm, które po prostu wydrukują nas projekt na zamówienie. 



Oczywiście zawsze zostaje kwestia wygody. Czy twardy plastik zastąpi miękką bawełnę czy delikatny jedwab? Czy jest to już tylko kwestia musu by chronić to, co nam zostało. 

zdjęcia: danitpeleg.com / www.androidheadlines.com / duoskin.media.mit.edu

2 komentarze:

  1. Powiem Ci, że ostatnio też się nad tym zastanawiałam - czy technologia jest w stanie zastąpić krawcowe, szwaczki, itd. Myślę, że jeszcze nieprędko, ale zmierzamy w tym kierunku. Tutaj kluczem będzie opracowanie surowca do wykorzystania i sam proces tworzenia ubrań musiałby być duuuuuużo szybszy. No ale na pewno będzie ciekawie. I tak jak mówisz, jest szansa na opanowanie i wykorzystanie śmieci, co jest bolączką naszego świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie to nie odbędzie się w najbliższym czasie. Szybko nie zrezygnujemy także z ręcznego szycia czy drogich ciuchów typu haute couture. Proste szwy i dobrze wykonane ubrania to na razie deficyt :) Może nie zastąpią tego maszyny, ale powinniśmy dostać nowe rozwiązania, które nie opierają się na warunkach, jakie teraz istnieją. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...